Powinnam siedzieć i się uczyć, więc robię oczywiście wszytko inne, żeby odłożyć na chwilę ten moment. A konkretnie zachwycam się znów i znów (A)pollonią. Jeszcze nic nigdy mnie tak bardzo nie poruszyło. Nawet krótki 40 sekundowy filmik potrafi sprawić, że zaczynam płakać. Niesamowite. Dziękuję panie Warlikowski.
Nie wiem dlaczego to mnie tak wzrusza, ale postanowiłam się z wami tym podzielić.
A teraz tak jak w temacie, LET'S HAVE SOME TOP!
TOP 5 WOMAN
1. Magdalena Cielecka
Że tak zacytuję opis nagrody, którą ostatnio odebrała:
Nie wiem dlaczego to mnie tak wzrusza, ale postanowiłam się z wami tym podzielić.
A teraz tak jak w temacie, LET'S HAVE SOME TOP!
TOP 5 WOMAN
1. Magdalena Cielecka
Że tak zacytuję opis nagrody, którą ostatnio odebrała:
To nagroda za bezkompromisową drogę artystyczną, za nierozmienianie się na drobne, za odporność na kicz i komercję, za ciągłe podwyższanie poprzeczki zawodowej, za smak, gust i konsekwentny wizerunek, za profesjonalizm we współpracy z mediami. Za to, że choć wciąż obecna, jest coraz bardziej pożądana i przez publiczność i przez dziennikarzy.
2. Maja Ostaszewska
Jej monolog w (A)polloni nadal dźwięczy mi w uszach. Niesamowita aktorska, hipnotyzująca, piękna, wspaniała, idealna. Wielki talent, wielka klasa. Najcudowaniejsza na świecie umiejętność przechodzenia od skrajności w skrajność. Cóż, mniej więcej to samo co w przypadku Cieleckiej. To dla mnie dwa ideały, wzorce, pokazują mi dokładnie kim się chcę i jaką chcę iść drogą. Bo każda ich rola jest po prostu perfekcyjna, nawet jeśli biorą udział w komercji, nie zaprzedają się jej, a raczej wychodzą z tego z niesamowitą klasą. Mam wielką nadzieję, że kiedyś będę mogła to samo powiedzieć o sobie.
3. J.K Rowling
Kobieta, która zmieniła moje życie. Zupełnie. Gdyby nie ona... wolę nie myśleć, co by się stało. Chociaż nawet nie znam jej osobiście, zawdzięczam jej najwięcej ze wszystkich osób na ziemi. Dała mi najcenniejszy skarb - najlepszych przyjaciół świata, a co za tym idzie dała mi całe moje życie. Dzięki niej wiem kim jestem, jaka chce być i co chcę robić. Dała mi inny świat, lepszy świat, świat w którym wszystko jest prawdziwe, lepsze, pełniejsze. Gdybym tylko mogła padłabym przed nią na kolana.
4. Krystyna Janda
Chyba nikt nie ma wątpliwości, co do jej talentu. Dla mnie, z całym przeogromnym szacunkiem, jest coś bardzo podobnego w każdej jej roli, odnajduje tą samą barwę głosu czy może poziom zaangażowania, podjarania wewnętrznego w Shirley Valentine, Boskiej i Szczęśliwych dniach. A przecież to skrajnie różne role. Ale wielki szacunek za Tatarak. A poza tym, czy jest osoba, która robi równie wiele dla współczesnego polskiego teatru? No i jej blog - humor i ironia przeplatające się ze śmiertelną powagą. Pani Krystyno, chylę czoła.
5. Małgorzata Kożuchowska
Jest kolejnym przykładem osoby, której nie cierpiałam do szpiku kości i nagle wszystko odwróciło sie o 180 stopni. Może i rola Hanki w "M jak miłość" jest wyjątkowo paskudna, ale Kożuchowska jest wspaniała. Kolejna wielka aktorka. A poza tym uwielbiam ją za jej styl. Perfekcja, w każdym stroju jest po prostu idealna, minimalistyczna, ale z klasą. Niesamowite!
Miało być TOP10, ale zupełnie nie umiem się zdecydować co hierarchii kolejnych osób.
Magdalena Popławska <3, Danuta Stenka, Joanna Szczepkowska, Joanna Trzepiecińska, Kinga Preis, Maja Sablewska, Anna Dereszowska, Karolina Gruszka, Lisa Edelstein, Natalie Portman, Helena Bohnam-Carter, Meryl Streep, Sandra Bullock, Jennifer Garner, Angelina Jolie, Rene Zellweger.
Po prostu dziękuję.
TOP 5 MAN
1. Maciej Stuhr
Perfekcja. Niesamowity talent. Jeden z największych współczesnych aktorów. Dojmująca skromność. Uroczość do kwadratu. Uwielbiam absolutnie każdy gest, ruch, słowo, które potrafi poruszyć tłumy. Jest doskonałym przykładem, że talent nie gaśnie z pokolenia na pokolenie.
2. Jerzy Stuhr
Dobra, uwielbiam całą rodzinę Stuhrów <3 Musi być cudownie na ich rodzinnej Wigilii :) J.S, jeden z najmądrzejszych ludzi, aktorów. Nikt tak pięknie i prawdziwie nie umie mówić o teatrze, o tym co, jak dlaczego. Dokładnie w punkt po prostu. Niesamowicie go cenię za jego poglądy, akceptację różnych zjawisk po pewnymi warunkami. Oprócz tego jest talent - o tym chyba nie trzeba mówić wiele. Po kim by w innym razie M.S odziedziczył talent? Mam wielką nadzieję, że kiedyś J.S zostanie moim profesorem. To byłoby coś wspaniałego.
3. Paweł Wilczak
Już sam jego widok sprawia, że śmieję się do łez. Jego talent komediowy jest po prostu nieobliczalny. Za rolę Tomka powinien chyba dostać Oscara. I nie liczy się gdzie gra, jakie role gra i w ogóle. On po prostu posiada niesamowity dar rozbawiania ludzi jednym gestem, spojrzeniem. A ja po prostu uwielbiam na niego patrzeć i wracać do jego filmów i seriali wiele wiele wiele razy :D
4. Hugh Laurie
I love you Doctor House <3 No po prostu, po prostu. Sama nie wiem, czemu on mnie tak urzeka i dlaczego tak uwielbiam na niego patrzeć, ale tak już jest. Zresztą rola Housa łączy w sobie wszystkie emocje, wyzwania aktorskie, stany, jakie można sobie wymarzyć. A on to wszystko pokazuje perfekcyjnie. A jeszcze bardziej urzeka mnie w roli ojca Malutkiego z prehistorycznych czasów, kiedy jeszcze nikt nie wiedziała, kim jest doktor House. Po prostu LOWE.
Pamiętacie to? xD
5. Kuba Wojewódzki
Ktokolwiek by na niego nie mówił, że jest prostakiem, chamem z telewizji czy Bóg jeden wie co jeszcze, myślę że i tak nic nie zmieni mojego zdania. A mnie osobiście bardzo urzeka jego urok. Prawda jest taka, że jest niezwykle inteligenty, potrafi w mistrzowski sposób operować sarkazmem, ale w odpowiednim momencie zawsze stopuje. Wie z kim może sobie pozwolić na bezpośrednie żarty, a kiedy trzeba uchylić czoła przed prawdziwą sztuką. Majstersztyk po prostu.
Znowu miało być TOP 10, ale chyba wyszłam na niezdecydowaną.
Wojciech Malajkat, Wojciech Mecwaldowski, Piotr Adamczyk, Czesław Mozil, Yann Tiersen, Ben Barnes, Collin Firth, Hugh Grant.
Dziękuję, po raz drugi.
Dobra, wiem, że pewnie was to mało obchodzi, ale jakoś tak musiałam się tym podzielić. Poza tym wszystko jest lepsze od nauki o gotyku uniwersalnym, prawda? :)
Na koniec, ostatnia scena z (A)polloni. Nikt chyba nie zrozumie, dlaczego ten filmik jest dla mnie tak ważny, a ja sama nie potrafię tego tak do końca wytłumaczyć. Mam tylko nadzieję, że kiedyś będzie mi dane siedzieć i podrygiwać w rytm muzyki i cieszyć się tym najpiękniejszym szczęściem. To jest po prostu esencja aktorskiego zawodu i rodziny teatru. Przynajmniej dla mnie.
Moja miłość nie zna granic.
Trzymajcie się.






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz