Ludzie wszem i wobec obwieszczają jesień. Krzyczą o tym nagłówki gazet, spikerzy wieczornych wiadomości, autorzy audycji radiowych... Ze wszystkich sił próbują mnie przekonać, że lato bezpowrotnie minęło i trzeba będzie czekać do przyszłego.
A mały, niepokorny świat w mojej głowie nadal trwa. Nadal uparcie odtwarza wspomnienia, przywołuje znane twarze, miejsca, zapachy, obyczaje. I jest silnie przekonany, że lato wciąż trwa, że jeszcze tyle przede mną. I z całych sił nie chcę odganiać tego świata, który sprawia, że z dnia na dzień jestem szczęśliwa mimo wszystko.
A mały, niepokorny świat w mojej głowie nadal trwa. Nadal uparcie odtwarza wspomnienia, przywołuje znane twarze, miejsca, zapachy, obyczaje. I jest silnie przekonany, że lato wciąż trwa, że jeszcze tyle przede mną. I z całych sił nie chcę odganiać tego świata, który sprawia, że z dnia na dzień jestem szczęśliwa mimo wszystko.
Więc spaceruję nocą po mieście, letnia sukienka faluje na wietrze, trampki uderzają o płytki chodnika, uśmiech nie schodzi mi z twarzy, a każdym zaciągnięciem się nikotyną rozumiem coraz bardziej, że jestem niesamowitą szczęściarą.
Odkryłam to tak niedawno, tak niespodziewanie, paradoksalnie, w momencie, gdy nie mogłam przestać płakać. Odkryłam, że szczęśliwym zbiegiem okoliczności znalazłam się we właściwym miejscu i we właściwym czasie i dostałam od losu niepowtarzalny dar, który pozwala mi żyć tak pięknie i być tak niesamowicie szczęśliwą. Dar, który się często nie zdarza i o którym tak marzą inni. Dzięki Ci losie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz