warszawa była jednym z lepszych weekendów ever. moja klasa jest zdecydowanie bardzo bardzo zajebista. najlepszy, najbardziej chillowy i najbardziej kozacki wyjazd klasowy!
bo zaraz wam wykurwie!
osiem osób w kiblu w pkp
nieogarnianie w zachęcie
wódka w pociągu od 11
fajeczka o 3 nad ranem
"tu można palić"
antysemickie dowcipy
destination de: komora gazowa
bo nie wytrzymie!
To wszystko przejdzie do historii <3
bo zaraz wam wykurwie!
osiem osób w kiblu w pkp
nieogarnianie w zachęcie
wódka w pociągu od 11
fajeczka o 3 nad ranem
"tu można palić"
antysemickie dowcipy
destination de: komora gazowa
bo nie wytrzymie!
To wszystko przejdzie do historii <3
(A)polonia to najwspanialsza sztuka na jakiej byłam. Sama nie wiem co się ze mna nie dzieje. Nadal nie potrafię otrząsnąć się z tych emocji, cała się trzęsę. Po raz pierwszy w życiu płakałam się, śmiałam i siedziałam bez ruchu z przerażenia na zmianę. Największy geniusz aktorów - porafili we mnie wywołać takie emocje.
Wielki szacunek dla Magdy Cieleckiej, ale wiedziałam, że ona będzie niesamowita. I nie zawiodła mnie w żadnym stopniu. Gdybym tylko mogła podbiegłabym do niej i padłabym przed nią na kolana.
Największe zaskoczenie - Maja Ostaszewska. Nadal wibrują w mojej głowie jej słowa. Jak można tak wspaniale, idealnie, interesująco, prefekcyjnie powiedzieć monolog na sześć stron?! I to taki z gatunku trudnych tekstów! W ten sposób M.O stała się moją życiową inspiracją numer dwa.
Inni oczywiście byli nie mniej wspaniali. Warlikowski to geniusz, ale chyba to nic odkrywczego.
Niesamowite, przez 4 godziny mogłam oglądać na scenie najlepszych polskich aktorów, WIELKICH aktorów, którzy byli na wyciągnięcie ręki.
I ostatnia scena, kiedy aktorzy wyszli z roli by stać się z powrotem sobą i zaczęli pląsać w rytm muzyki. Nie mogłam przestać płakać. Dokładnie tego chcę. Jeszcze nigdy nie czułam tego tak mocno i żarlwie, jeszcze nigdy nie pragnęłam tak dojmująco. Nie tylko szkoły, ale też tego co będzie potem. Ról w teatrach, grania co wieczór na scenie, tej specyficznej więzi która wytwarza się między aktorami i czyni ich bliższymi niż rodzina. Stawania się co wieczór kimś innym, przełamywania barier, udowadniania że można i tego najpiękniejszego na świecie uczucia, kiedy po udanym spektaklu staje sie przed widownią, łapie się za ręce innych aktorów i można się szczerze uśmiechnąć po dobrze wykonanej pracy. Tak bardzo bardzo proszę. Niczego w życiu tak bardzo nie pragnęłam i niczego bardziej pragnąć nie będę. Bo nie da się bardziej.
jak się odpowiednio stanie to latarnia ze zdjęcia będzie wyższa od pałacu kultury ;)
OdpowiedzUsuń