Łączna liczba wyświetleń

sobota, 12 marca 2011

Jesteśmy tacy indie.

Rodzina teatru jest wartością nadzwyczajną i bezwzględną. Tu są wartości bezdyskusyjne. Dzisiejszy świat wyciąga aktora z teatru, mami go, wabi, czaruje możliwościami. Ale nie zabije idei zespołowości, na której zasadza się praca aktora.


Weekendy w Studiu to naprawdę najlepsza rzecz jaka mogła mi się przytrafić. I zdecydowanie najcudowniejsze dni w miesiąciu.

Mała część mojej teatralnej rodziny.


Wybieranie morału dnia jest bardzo fascynującym zajęciem. Chyba zacznę się do tego stosować.
Morał na dziś: "No i zaczynam popierdalać".

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz