Łączna liczba wyświetleń

sobota, 3 marca 2012

Et in Arcadia Ego

Wczoraj wieczorem znowu płakałam jak bóbr na "Mamma Mii".
Dzisiaj, od rana, poczułam jeden z najpiękniejszych zapachów świata oznaczających niechybnie zbliżającą się wiosnę - zapach świeżo skoszonej trawy.
Drogę do studia umilały mi trele ptaków, które tak bardzo kocham o tej porze roku.
Potem spędziłam przemiły, pracowity, teatralny dzień.
A teraz właśnie rozpływam się przy dźwiękach Piwnicy Pod Baranami, która zaczarowała mnie sobą po raz kolejny.

Żyć nie umierać, moi drodzy...

2 komentarze:

  1. KOCHAM MAMMA MIAAA !!

    PS ZAPRASZAMY DO NAS NA OSTATNI DZIEŃ KONKURSU ! <3

    http://oneloveonedna.blogspot.com/2012/02/so-i-am-giveaway.html

    http://oneloveonedna.blogspot.com/2012/02/so-i-am-giveaway.html

    XOXO

    OdpowiedzUsuń
  2. ja też uwielbiam zapach świeżo skoszonej trawy ;**

    http://dont--stop--believin.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń