Wczoraj wieczorem znowu płakałam jak bóbr na "Mamma Mii".
Dzisiaj, od rana, poczułam jeden z najpiękniejszych zapachów świata oznaczających niechybnie zbliżającą się wiosnę - zapach świeżo skoszonej trawy.
Drogę do studia umilały mi trele ptaków, które tak bardzo kocham o tej porze roku.
Potem spędziłam przemiły, pracowity, teatralny dzień.
A teraz właśnie rozpływam się przy dźwiękach Piwnicy Pod Baranami, która zaczarowała mnie sobą po raz kolejny.
Żyć nie umierać, moi drodzy...
KOCHAM MAMMA MIAAA !!
OdpowiedzUsuńPS ZAPRASZAMY DO NAS NA OSTATNI DZIEŃ KONKURSU ! <3
http://oneloveonedna.blogspot.com/2012/02/so-i-am-giveaway.html
http://oneloveonedna.blogspot.com/2012/02/so-i-am-giveaway.html
XOXO
ja też uwielbiam zapach świeżo skoszonej trawy ;**
OdpowiedzUsuńhttp://dont--stop--believin.blogspot.com/