Łączna liczba wyświetleń

czwartek, 9 lutego 2012

Czuliście kiedyś powołanie?

Nieważne, wszystko nieważne.
Parafrazując Vlastę Chramostovą:

Ja też, kiedy wreszcie (...) pojawiłam się w teatrze, byłam taka szczęśliwa, że znów jestem wśród aktorów. Nie pamiętałam upokorzeń. (...) Byłam zachwycona, że jestem tam, gdzie moje miejsce.


Dopóki jest te pare miejsc, pare osób, pare spraw  - wiem, że będzie dobrze. Dopóki udaje mi się dostrzec sens, cel i światełko w tunelu - to wszystko musi się udać. 

Znalazłam swoje miejsce. Niezaprzeczalnie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz