Łączna liczba wyświetleń

poniedziałek, 28 kwietnia 2014

Ciepło na sercu

Przyjmuję ten zawód. Ze wszystkimi wzlotami i upadkami. Z próbami po 12 godzin (choć to chyba najpiękniejsze). Z wyczerpaniem emocjonalnym i fizycznym. Ze wszystkimi trudnościami i łatwościami.
Po raz kolejny tak mocno czuję, że przyjmuję ten zawód. Tym razem rozumiem już dużo bardziej sens tych słów.




A ostatnio wszystko takie pierwsze.
Pierwsze, pierwsze, pierwsze...
Z wielu, mam nadzieję.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz