Łączna liczba wyświetleń

poniedziałek, 1 kwietnia 2013

Chwila z mojego życia

Bo to co naprawdę piękne rzadko jest spektakularne...
Leżę w ciepłym basenie. Temperatura wody przyjemnie kontrastuje z minusową temeperaturą powietrza. Leżę zanurzona po szyję, tylko głowa wystaje mi z wody. Obok mnie leży przyjaciółka. Rozmawiamy. O niczym poważnym, pewnie o teatrze albo o zmiennym kolorze wody, który porównujemy do śliwek w kompocie. Patrzymy na monumentalne, zaśnieżone góry przed nami. Jesteśmy z dala od całego naszego świata, z dala od wszystkich spraw, które nas na codzień otaczają. Leżymy dłuższy czas w tej wodzie, może nawet milczymy. Nie myślimy o niczym konkretnym. Po prostu, patrzymy przed siebie.
Nic wielkiego, nic spektakularnego, ot, taki moment.

A dzisiaj pomyślałam sobie, że to chyba była najpiękniejsza chwila jaką przeżyłam w ostatnim czasie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz