Chęć życia nam nie zbrzydła,
Jeszcze na strychu każdy klei połamane skrzydła
I myśli sobie Ikar, co nie raz już w dół runął
Jakby powiało srogo, to bym jeszcze raz pofrunął!
Dziwna sprawa, dziwne spostrzeżenie.
Kiedyś uwielbiałam zagrążać się w przeszłości, zatapiać się we wspomnieniach, roztrząsać jej kolejne aspekty, przypominać sobie wszystkie chwile po kolei. I zabierało mi to tyle czasu, i sprawiało tyle przyjemności...
A teraz? Przeraża mnie, panicznie się jej boję. Do tego stopnia, że przeglądając stare maile, nie wiedziałam, czy dam radę przejrzeć je do końca.
Nie rozumiem tego.
Czy to ja się tak zmieniłam, że nie chcę mieć z "tamtą" nic wspólnego?
Czy to teraźniejszość jest taka wspaniała?
Za to przyszłości wciąż przyglądam się z rozmarzonym wzrokiem i uśmiechem na twarzy.
Więc do pracy, rodacy!
Byle szybko, intensywnie.
Potrzebuję tego bardzo, żeby wszystko się kręciło. To jak tlen.
Na szczęście dużo wyjazdów w perspektywie, próby, Maria, spotkania, lekcje. Kręci się.
Jeszcze na strychu każdy klei połamane skrzydła
I myśli sobie Ikar, co nie raz już w dół runął
Jakby powiało srogo, to bym jeszcze raz pofrunął!
Dziwna sprawa, dziwne spostrzeżenie.
Kiedyś uwielbiałam zagrążać się w przeszłości, zatapiać się we wspomnieniach, roztrząsać jej kolejne aspekty, przypominać sobie wszystkie chwile po kolei. I zabierało mi to tyle czasu, i sprawiało tyle przyjemności...
A teraz? Przeraża mnie, panicznie się jej boję. Do tego stopnia, że przeglądając stare maile, nie wiedziałam, czy dam radę przejrzeć je do końca.
Nie rozumiem tego.
Czy to ja się tak zmieniłam, że nie chcę mieć z "tamtą" nic wspólnego?
Czy to teraźniejszość jest taka wspaniała?
Za to przyszłości wciąż przyglądam się z rozmarzonym wzrokiem i uśmiechem na twarzy.
Więc do pracy, rodacy!
Byle szybko, intensywnie.
Potrzebuję tego bardzo, żeby wszystko się kręciło. To jak tlen.
Na szczęście dużo wyjazdów w perspektywie, próby, Maria, spotkania, lekcje. Kręci się.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz