Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 27 listopada 2011

Ja wam mówię jest dobrze, ale nienajgorzej jest.

alkohol ma dobre ale też złe strony
do wniosku dochodzę w niedziele przy stole

Moja dusza cicho mruczy i prosi o więcej.


Wycisk, praca przez 10 godzin, potem wielkie chlanie i wielki kac, potem znowu praca, wycisk, otwarcie się i wyzuwanie z wszelkich trudnych i trudniejszych tematów, a na koniec na spektaklu totalne roztrzęsienie emocjonalne.
I zero taryfy ulgowej i dawanie z siebie 200%.
Niech już tak będzie zawsze.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz