Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 29 maja 2011

We are the past, present and future.

Z jednej strony cholernie boję się przyszłości, z drugiej bardzo jej pragnę. Nie chcę końca, nie wyobrażam sobie tego, a jednak tak się stanie i nie ma odwrotu. Nie wyobrażam sobie siebie drżącej przed drzwiami sali egzaminacyjnej, żeby potem do niej wejść i powalić wszystkich na kolana. A przynajmniej spróbować.
Nagle mam w rękach cały mój świat, moje największe marzenie, które albo się spełni albo nie. I chyba oczywistością jest, że chcę, żeby się spełniło. A jednak chyba najbardziej chciałabym, aby ten rok, który właśnie mija trwał i trwał w nieskończoność. Ze Studiem, z liceum, z niezmierzoną ilością zajęć i wiecznym niewyspaniem. I z tymi ludźmi, którzy nagle okazują się całym światem.
I sama nie wiem, brak mi jakiegoś punktu zaczepienia. I czuję, że po raz kolejny muszę się odbić od ściany, aby pofrunąć jeszcze dalej. I zacząć spełniać marzenia bez oglądania się w przeszłość.


Strój na dziś. Wygodnie, ale elegancko.


spódnica - Stradivarius

bluzka - Stradivarius

okulary - Bijou Brigitte

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz