Łączna liczba wyświetleń

czwartek, 27 marca 2014

Can't stop loving you, czyli Międzynarodowy Dzień Teatru rok później.

Minął rok. 365 dni.
Bardzo intensywnie teatralny rok. W teatrze bywałam co najmniej raz w tygodniu. Spenetrowałam sceny stolicy i Krakowa, poznański repertuar znam praktycznie na pamięć, dzięki festiwalom i wycieczkom odwiedziłam też dalsze i bardziej egzotyczne sceny... W moim życiu na stałe utarło się już powiedzenie: "Wódki i teatru nie odmawiam". Działo się!
I świecką tradycją przyszedł czas na podsumowania.
Nie osobiste tym razem.
Sumiennie przejrzałam wszystkie skrzętnie schowane bilety by stworzyć nową wersję mojego THE BEST OF, czyli najlepsze przedstawienia na jakich byłam w tym roku.




Wiarołomni, TR Warszawa. 
Tak prosto. Tak głęboko. Tak pięknie. Kiedy minęły te 4 godziny?
Chciałam wymienić co było mistrzowskie, próżny trud - wszystko.



Koniec to nie my, Teatr Studio
Czyli jak najprostszymi środkami opowiedzieć wspaniałą historię. Teatr Studio znów kupił mnie całkowicie. A Lena Frankiewicz rozkochała w sobie i w swoim głosie.



Jeżyce Story. Miasto kobiet, Teatr Nowy w Poznaniu
Dawno się tak nie uśmiałam w teatrze. A potem popłakałam ze wzruszenia. Żeńskie mistrzostwo świata.


Anioły w Ameryce, TR Warszawa
Nie będę oryginalna pisząc, że się zachwyciłam. Było wspaniale. Ale ileż peanów można pisać o Warlikowskim? To się rozumie samo przez się.



Dziady, Teatr Nowy w Poznaniu
Kiedy usłyszałam o zamyśle byłam szczerze przerażona. Po czym poszłam. Obejrzałam. I zakochałam się. Od pierwszej minuty. Można? Można!


4.48 Psychosis, TR Warszawa
Mamo Cielecka, kocham cię.


Seks dla opornych, Suchy Las
Moje małe mistrzostwo świata. Czyli jak poczuć absolutnie każdą emocję i intencję płynącą ze sceny. Gdy wychodzę z teatru płacząc - to znaczy że było dobrze.


Generał, Teatr Imka
Okej. Może uwielbiam z zasady wszystko co grane jest w Imce. Ale mam ku temu solidne podstawy. Ot, Generał na przykład.



Pieśni Leara, Teatr Pieśni Kozła
Minął już rok, a ja wciąż słyszę w głowie rozpaczliwe zawodzenie Kordelii...


Mister Barańczak, Teatr Nowy w Poznaniu
Oprócz tego, że Barańczak broni się sam, trzeba go umieć zaaranżować w odpowiedni sposób. I zagrać. I zaśpiewać. Jeden z najlepszych sposobów na spędzenie cudownego wieczoru.


Człapówki. Zakopane, Teatr Witkacego w Zakopanem
Spełnione marzenie o Teatrze Witkacego. Spełnione we wspaniały sposób.


Nancy. Wywiad, Nowy Teatr w Warszawie
Kolejne ze spełnionych teatralnych marzeń. Przemyślany każdy ruch, perfekcyjna każda emocja. Czapki z głów. Popławska, mistrzostwo.


Testament psa, Teatr Nowy w Poznaniu
Że niby teatr w Poznaniu jest zamknięty na nowości? A jednak da się. I może nie wszystkim się podoba, ale ja tą nowoczesność kupuję.



Trylogia, Teatr Stary w Krakowie
To z tego da się zrobić spektakl? Ciekawy? Zdecydowanie. Brawo Klata. Było naprawdę cudownie.



Merylin Mongoł, CK Zamek
No i wreszcie, na sam koniec. Ciasne, lecz własne. Chodźcie. Zobaczcie. Chyba nie jest najgorzej.



Wszystkim wszystkiego najlepszego. Wielu wzruszeń, zachwytów i prawdziwych emocji. I katharsis, bo to chyba najważniejsze i najpiękniejsze zadanie teatru.
Chodźcie do teatru. Warto.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz