Łączna liczba wyświetleń

wtorek, 18 lutego 2014

Olga część któraś z kolei

To jednocześnie najpiękniejszy i najdziwniejszy stan emocjonalny mojego życia.
Wszystko jest takie bardziej, takie na 150%, takie prawdziwe.

Notka do samej siebie: Nie chodzić w takim stanie na wzruszające spektakle. Dla własnego dobra. A w sumie bardziej dla komfortu ludzi obok.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz