Pociąg relacji realny świat-utopia, magiczny tunel, przyjeciele - i nagle wszystko staje się prostsze. Zakwasy przestają dokuczać, problemy odchodzą w niepamięć lub stają się dziecinnie proste, a każda drobnostka tak cieszy, że zwyczajnie czuję jak wyrastają mi skrzydła i unoszę się kilka centymetrów nad ziemią.
I nagle marzenia przychodzą z tak dziecinną łatwością, że wprost dziwne by było, gdyby nie miały stać się rzeczywistością w tempie natychmiastowym.
Mrrrr, tak bardzo mi dobrze. Tak bardzo to kocham.
Ostatni mecz w tym sezonie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz